zapisz się do newslettera
bądź na bieżąco otrzymuj
  • Aktualne promocje i rabaty
  • Inspiracje wnętrzarskie
  • Pomysły i porady
zapisz
Schowaj
Wyrażam zgodę na przesyłanie informacji handlowej przez Leroy - Merlin Polska Sp. z o. o. z siedzibą
w Warszawie przy ul. Targowej 72 środkami komunikacji elektronicznej z których przesyłania w każdej chwili mogę zrezygnować lub dokonać zmiany swoich danych wprowadzonych w procesie rejestracji.
dołącz do naszego newslettera
zapisz się

Hala SANAA (Vitra Campus)

Hala SANAA (Vitra Campus)
Ostatnio często się zdarza, że całkiem normalna architektura chce wyglądać jak przemysłowa. We wnętrzach to już prawie epidemia, co trzeci mebel z Internecie będzie doskonale pasował do państwa loftu.
0
Hala SANAA (Vitra Campus)

fot. Vitra

Palec pod budkę kto ma loft, choćby jeden. Nie widzę. Nie wiadomo skąd ta tęsknota za architekturą przemysłową, która przecież powinna się kojarzyć z ciężką pracą, smrodem, wyzyskiem i kończynami miażdżonymi w maszynach. Może to ziszczenie korpoludzkich snów o zamianie Mordoru na przędzalnię, gdzie przecież szanuje się człowieka i jego przerwę na lunch.

fot. FUEL

Ale do rzeczy: miałam okazję zwiedzać bardzo nietypową i nieoczywistą halę produkcyjną. Nie relikt przeszłości, który broni się malowniczością, tylko współczesną, stale funkcjonującą halę, w której wytwarza się meble. Było to piękne spotkanie. Mówię o hali wchodzącej w skład campusu Vitry, projektu tokijskiego biura SANAA (Sejima and Nishizawa and Associates). Hala została oddana do użytku w 2010 roku, ale elewację w obecnym kształcie dostała w 2012. Powaliła mnie na kolana architektura przemysłowa, która nie tylko nie siliła się na industrialne efekciki, ale wyglądała wręcz balowo. W użytym przeze mnie słowie zwiedzać mieszczą się czasowniki: oglądać, głaskać, drapać i prawie polizać.

fot. FUEL

fot. FUEL

Z wnętrza mam tylko jedno zdjęcie, ponieważ obowiązywał zakaz fotografowania, jedno to prawie zero. Ale najpiękniej jest na zewnątrz, to najdziwniejsza i zarazem najprostsza elewacja, która zawładnęła moja ciekawością. Budynek jest (prawie) okrągły, a jego elewację pokrywają panele z giętego tworzywa sztucznego. Są bielusieńkie, słońce się po nich ślizga, wiatr omiata, deszcz myje, proste to wszystko jak kijek. Zderzenie przemysłowej funkcji z delikatnością białej zasłony jest niesamowite. Tym bardziej, że budynek nie ukrywa swojej funkcji, wrota do załadunku TIRA i drzwi pożarowe nie kłują w oczy i nie powstrzymują przed pogłaskaniem elewacji. Domyślam się, że to najbardziej obfotografowana hala produkcyjna na świecie, a już na pewno najczęściej głaskana.

fot. FUEL

fot. VITRA

Moją podróż odbyłam dzięki uprzejmości firmy Hansgrohe. Na blogu podzielę się zdjęciami innych budynków z campusu, to niesamowite miejsce: tyle starchitektów na jednym polu oczy FUEL-a jeszcze nie widziały.

Po więcej inspiracji zapraszam na mój blog FUEL DESIGN.

Z powołania i wykształcenia jest architektem wnętrz. Prowadzi też autorski projekt DOLCE LUCE związany ze starymi neonami. Prowadzi bloga Fuel Design: www.fueldesign.pl.
Wczytywanie rekomendacji...