After Hours – grafiki na każdą godzinę

After Hours – grafiki na każdą godzinę
Tytułem wstępu – uwielbiam nasze mieszkanie. Żyjemy w nim od zaledwie (tak, dla mnie to ‘zaledwie’, a nie ‘aż’) od półtora roku, a nie wyobrażam sobie wracania nigdzie indziej. Nasze M2 jest idealne: duże, przestrzenne, jasne i wspaniałe. Tak wspaniałe, że nawet trwająca od ponad dwóch miesięcy naprawa windy (6. piętro…) nie budzi we mnie wielkiej niechęci.
0
After Hours – grafiki na każdą godzinę

Tak się składa, że je wynajmujemy. Lata mijają, a ja wciąż nie czuję potrzeby posiadania czegoś tak wielkiego na własność. Oczywiście często jesteśmy przez to postrzegani jako nienormalni (bo jak można płacić miłemu panu zamiast bankowi!), ale nauczyliśmy się bronić. Nic mnie stąd nie ruszy :D
Podoba mi się zwłaszcza dlatego, że pokoje są urządzone od początku do końca przez nas, wszystkie meble i bibeloty przyjechały z nami. To sprawia, że czuję się tu jak u siebie. Wynajem ma jednak ten jeden minus, że nie możemy zaszaleć. Tapetowanie, malowanie ścian na odważne kolory – to nie dla nas. Nie przeszkadza mi to, ale ostatnio zaczęłam odczuwać braki na ścianach. Mimo że gromadzę różne drobiazgi w zatrważającej ilości, to nasze ściany pozostawały puste. Bałam się ingerować w nie młotkiem.
Tymczasem udało się zaradzić temu problemowi innym sposobem – co ma wisieć, może stać :D Tym sposobem grafiki After Hours zajęły ważne miejsce w naszych wnętrzach. Moim zdaniem pasują idealnie – uwielbiam geometrię!
Prezentują się bardzo reprezentacyjnie w kuchni:


(Później doszłam do wniosku, że taka grafika w takim pomieszczeniu może kojarzyć się nieco ‘podrobowo’, ale dzięki temu podoba mi się jeszcze bardziej!)

I, na deser, równie doskonale w sypialni:


Grafiki – Dom z Pomysłem: kuchenna i sypialniana.

Zapraszam również na mój blog TERRIER DESIGN
 

Zakochana w pewnej rasie psa. Zwierzaka nie ma do dziś, ale za to prowadzi blog Terrier Design. Może się na jego łamach do woli ‘wypisywać’, a także dzielić się ze światem swoimi estetycznymi zachwytami. W wolnym czasie próbuje robić coś z niczego lub układa w głowie treść swojej pierwszej powieści.
Wczytywanie rekomendacji...