Zegar nie zegar

Zegar nie zegar
Starego roku ubywa w zastraszającym tempie, a Ty na pewno znów nie wyrwałeś ósemki, nie nauczyłeś się francuskiego i nie odniosłeś książek do biblioteki.
0
Zegar nie zegar

Czas mija, ale łatwo tego nie zauważyć. Zobacz, co na ten temat ma do powiedzenia norweska projektantka Siren Elise Wilhelmsen.

Siren zaprojektowała przedmiot, który z nazwy jest zegarem, ale nie pokazuje godziny. Nie jest także kalendarzem, choć nic tak jak on dobitnie nie uzmysławia nam upływu dni.

The Knitting Clock to automat, który codziennie niestrudzenie dzierga oczka szalika. Dni mijają, zwykły kalendarz byłby nieporuszony tym faktem. Co innego żółty szalik, który z końcem roku osiąga długość dwóch metrów, na to nie da się patrzeć obojętnie. Jasne, że chiński tandetny budzik jest bardziej precyzyjny, ale nie dotyka sedna sprawy, przeleje Ci przez place 24 godziny, potem następne i jeszcze następne. Może tak zrobić 365 razy i wyglądać, jakby nic ważnego się nie stało. A Knitting Clock-owi naprawdę zależy, żebyś odniósł książki do biblioteki.

Zapraszam równiez na mój blog Fuel Design.

 

Z powołania i wykształcenia jest architektem wnętrz. Prowadzi też autorski projekt DOLCE LUCE związany ze starymi neonami. Prowadzi bloga Fuel Design: www.fueldesign.pl.
Wczytywanie rekomendacji...