10 sposobów na ocieplenie wnętrza

10 sposobów na ocieplenie wnętrza
Temperatura za oknem spada, a we wnętrzu – wręcz odwrotnie! Z kanapą zasypaną dzierganymi poduszkami, fotelem przykrytym futrzanym pledem i puszystym dywanem pod stopami od razu robi się cieplej. Kilka stopni więcej zapewnią też nastrojowe świece lub ogień migocący w kominku.
0
10 sposobów na ocieplenie wnętrza

1. Kominek, biokominek lub koza

Gdy mowa o sposobach na ocieplenie wnętrza, kominek zajmuje zdecydowanie pierwsze miejsce. Klasyczny czy nowoczesny, z otwartym czy zamkniętym paleniskiem, wbudowany w ścianę czy wolno stojący… Niezależnie, jaki wybierzemy, gorący klimat zimą mamy zagwarantowany. Dużą popularnością cieszą się wolno stojące piecyki, tzw. kozy. W ofercie sklepów są dostępne stylizowane na retro modele żeliwne wykończone niejednokrotnie pięknymi ornamentami. Bardziej nowoczesne, wykonane ze stali robią wrażenie prostymi dopracowanymi formami. Wartą uwagi alternatywą, zwłaszcza dla mieszkańców bloków są biokominki, które nie potrzebują żadnej instalacji.

Salon z kominkiem

 

2. Sweterkowe poduszki

Dziergane dodatki sprawiają, że od samego patrzenia na nie robi się cieplej. A co dopiero, gdy się nimi otulimy, podłożymy pod plecy lub przykryjemy stopy. Dziergane poszewki na poduszki to świetny pomysł na jesienno-zimową aranżację salonu czy sypialni. Nawet jedna wystarczy, by zrobiło się przytulniej. Żeby było ciekawie, warto pomieszać kształty i sploty (np. plecionkę, warkocze i splot gładki) takich poduszek. Albo zestawić je z poduszkami z innych materiałów – aksamitu, filcu czy grubej bawełny. Taki fakturowy misz-masz będzie bardzo efektowny i… rozgrzewający.

Kanapa z palet

 

3. Futrzany pled

Sztuczne futra robią furorę nie tylko na wybiegach. W modzie wnętrzarskiej też się przyjęły – jako ekskluzywny dodatek. Futrzany pled pięknie zaprezentuje się przerzucony nonszalancko przez oparcie sofy albo w roli narzuty na łóżko. Najczęściej występuje w naturalnych odcieniach beżu, brązu czy szarości, ale dla odważnych są też wersje farbowane na zdecydowane kolory. Futro świetnie komponuje się z drewnem, kutym żelazem i wikliną. Choć kojarzy się głównie z wnętrzem w stylu glamour, równie dobrze sprawdzi się w lofcie, jak to widać na zdjęciu poniżej.

Industrialne drzwi w salonie

 

4. Nastrojowe światło

Poza ogniem w kominku, do nastroju we wnętrzu z pewnością przyczyni się miękkie rozproszone światło lampy podłogowej czy kinkietów. W tym stylowym salonie tworzą one na ścianie delikatną ciepłą poświatę. Dodatkowo miłe dla oka refleksy rzuca żyrandol z kryształków. Im więcej różnych lamp rozmieścimy w pokoju, tym łatwiej nam będzie zbudować klimat. Warto, żeby emitowały niezbyt mocne, a do tego naturalne lub ciepłe światło. Dobrze, gdy będą wyposażone w ściemniacz, który pozwoli regulować siłę świecenia.

Różowy salon w angielskim stylu

 

5. Świece

Tam, gdzie nie ma możliwości zainstalowania kominka, pozostaje jeszcze jedna możliwość. Świece. Duże, małe, w dużych ilościach. W salonie poniżej wprawdzie kominek jest, ale dla odmiany zapalono ustawiono obok paleniska i zapalono grupę świec. Wieczorową porą można w ich blasku spędzić romantyczny wieczór. I nie trzeba dokładać drew do paleniska. Na rynku dostępne są świece zapachowe, które dodatkowo uprzyjemnią relaks miłym aromatem. Zapach szarlotki z cynamonem albo pomarańczy z goździkami niezawodnie rozgrzeje wnętrze i zmysły. Zamiast takich świec można też zdecydować się na kominek z olejkiem zapachowym podgrzewanym tea-lightami.


Salon z żółtą ścianą

 

6. Puszysty dywan

Dywany typu shaggy to świetny wybór, gdy chcemy ocieplić wnętrze. Można wybierać pomiędzy takimi z naturalnej wełny albo ze sztucznych włókien. Miękkie runo pod stopami to prawdziwa przyjemność. I świetne rozwiązanie do salonu, gdzie spędzamy miło czas i do sypialni, przy łóżku, żeby przyjemniej wstawało się w chłodne poranki. W aranżacji poniżej wybrano stonowany dywan w odcieniu kredy. Nie kolor, ale jego struktura rozgrzewa wnętrze, zwłaszcza w połączeniu z futrzanym pledem i brązową skórą obrotowych foteli. Choć dywany mają duży potencjał w kreowaniu przytulnego wnętrza, nie nadają się do mieszkania alergików.

Salon z pasiastą tapetą

 

7. Kolorowa zasłona w oknie

Latem możemy się jej całkiem pozbyć, żeby nie zasłaniać widoku kwitnącego ogrodu. Ale zimą okno aż się prosi o otulenie mięsistą tkaniną. W zimowej aranżacji sprawdzą się welury, grubo tkane lny, eleganckie żakardy. I jak potwierdza wystrój salonu poniżej, najlepiej wybrać zasłonę w intensywnym ciepłym odcieniu. Soczysta czerwień lub pomarańcz albo nasycony żółty kolor zdecydowanie podniesie temperaturę we wnętrzu. Tutaj zasłonę dekoracyjnie upięto taśmą, żeby nie blokowała całkowicie dostępu światła. Z jednej strony dopełnia mieszankę różnorodnych tkanin – bawełnianych chodniczków na podłodze, dzierganego pledu, pikowanych, marszczonych i gładkich poduszek, z drugiej – efektownie kontrastuje z ich chłodną błękitną kolorystyką.

Salon z dekoracyjnym czarnym panelem

 

8. Kwitnące rośliny

Kwiaty w domu to gwarancja przytulności. A szczególnie zimą, kiedy za oknem widok ogołoconych z liści drzew nie napawa optymizmem. Dla jeszcze większego efektu polecamy wybrać rośliny kwitnące, które wniosą do wnętrza ożywczy kolor. Amarantowy róż, czerwień czy soczysta pomarańcza to te najczęściej spotykane. Do gatunków kwitnących zimą należą: cyklamen, fiołek afrykański, kalanchoe, anturium czy azalia. Mamy więc w czym wybierać. Warto doniczki z kwiatami porozstawiać w różnych punktach pokoju, może tylko poza parapetem, żeby nie było im za gorąco. W salonie na zdjęciu ciekawie skontrastowano glamourowe srebrne osłonki z recyklingowym stolikiem kawowym ze starych drzwi i rustykalnym stołkiem z nieoheblowanego drewna. Warto bawić się w podobne zestawienia – z kwiatami w roli głównej!

Stolik z blatem ze starych drzwi

 

9. Grzejnik jak nowy

Stary żeliwny grzejnik jest w tym salonie źródłem ciepła dosłownie i w przenośni. Bo jego stylowe żeberka nabrały charakteru dzięki czerwonej farbie do metalu. Odświeżony nią od razu rzuca się w oczy. Można powiedzieć, że jest motywem przewodnim wystroju. Wtóruje mu metalowy industrialny stołek przy biurku. To przy tym meblu znajduje się drugi kaloryfer, ale ten już pozostawiono w neutralnej bieli. Jeśli masz u siebie takie stare grzejniki, nie wymieniaj ich na nowe. Może to wnętrze Cię zainspiruje. Wystarczy puszka farby, by niewielkim kosztem dokonać w salonie, sypialni czy łazience spektakularnej zmiany. Zmiany zdecydowanie na lepsze, bo zyskasz unikalną ozdobę pomieszczenia.

Biurko w salonie

 

10. Ciepły detal

Farba może zdziałać cuda nie tylko jeśli chodzi o odświeżenie starego grzejnika. Namaluj wzór z szablonu na ścianie, ramę wokół kominka albo lamperię przy łóżku, a wnętrze będzie jak nowe. Nakład finansowy prawie żaden, a metamorfoza wnętrza znacząca. Nie bez znaczenia jest kolor. Nie każdy lubi czerwienie czy pomarańcze, które są mistrzami w rozgrzewaniu. A co powiesz na butelkową zieleń, oberżynę albo złocistą ochrę? Te kolory mogą być stonowane, nieoczywiste, dzięki temu nie znudzą się szybko. A będą kojąco wpływać na samopoczucie. W aranżacji poniżej zestawiono ciepły żółty kolor z modną skandynawską szarością. Wnętrze zyskało stylistyczny pazur.

Salon z żółtym kominkiem

 

 

 Przeczytaj także:

KALORYFER MOŻE BYĆ FAJNY

STYLOWE KOMINKI

CO JEŚLI NIE FUTRO?

Na blogu piszemy o tym, co nas ciekawi i inspiruje. To miejsce na pomysłowe wnętrza ze świata i designerskie znaleziska.
Wczytywanie rekomendacji...