36 m2 w Sztokholmie

36 m2 w Sztokholmie
Jonas jest absolwentem wydziału architektury wnętrz i wzornictwa uniwersytetu Konstfack w Sztokholmie. Projekt kawalerki to jedna z jego prac zaliczeniowych. Z małej przestrzeni uczynił atut, sprytnie lokując schowki i przydatne rozwiązania.
0
36 m2 w Sztokholmie

Aby rozumieć projekt, trzeba posłuchać architekta. Jonas przyznaje, że podstawą jego pracy jest ostrożność w dozowaniu linii. To dobra zasada, zwłaszcza w małych wnętrzach, do których łatwo wprowadzić wizualny chaos. Linię w mieszkaniu Jonasa wyznaczyły drzwi wejściowe wysokie na 2,10 metra. Tej samej wysokości jest wejście do kuchni, łazienki oraz lustro w holu. Na tej samej linii znajdują się też górne szafki w kuchni oraz szafka w przedpokoju. Linia opada dopiero w pokoju dziennym – szafki nadwieszone nad biurkiem znajdują się nieco niżej i tworzą przyjemną niszę, w której architekt postawił biurko. Dzięki temu schowki są większe, a właściciel ma więcej miejsca na przechowywanie. Wszystkie szafy są wbudowane w ścianę. Powstały na bazie ram z IKEA, do których w zakładzie stolarskim dorobiono drzwi otwierane na docisk.

 

 

Budynek, w którym mieści się wnętrze, powstał w 1937 roku. Mieszkanie nie było remontowane od lat 80., część rozwiązań wymagała więc całkowitej zmiany. Przed remontem przestrzeń była kiepsko zagospodarowana, brakowało miejsca na przechowywanie. Jonas zdecydował się, by jak najwięcej wbudować w ściany i poukrywać szafy. Długie, jednolite, białe fronty otwierane na docisk zlewają się ze ścianą i świetnie porządkują przestrzeń. Niektóre ze ścian zostały wyburzone, architekt wymienił też drzwi i pozbył się garderoby, która niepotrzebnie zabierała przestrzeń.

 

 

Ściany oraz sufit architekt przykrył gipsowymi płytami. „To było wielkie wyzwanie” mówi Jonas. Płyty okazały się zbyt duże, by zmieścić się w starej, wąskiej windzie. Architekt musiał przecinać każdą z nich na pół i wnosić na piąte piętro. „W sumie było ich 66” uśmiecha się na wspomnienie. Pod płytami ukrył instalację elektryczną. Żadne kable lub przedłużacze nie są już widoczne. Płyty posłużyły też jako podwieszany sufit i pomogły wkomponować oświetlenie.

 

 

Pośrodku mieszkania Jonas postawił „kostkę”, w której znajduje się łazienka. Jej wybudowanie zajęło mu całe wakacje. Łazienka wyłożona jest czarną mozaiką. Prysznic od reszty pomieszczenia oddziela barwiona na ciemno szyba. Podobny zabieg architekt zastosował w kuchni – mleczna tafla szkła posłużyła jako ściana oddzielająca wnętrze od przedpokoju. W ten sposób trafia do niego więcej światła. W drzwiach do łazienki Jonas umieścił otwory, by pomieszczenie było lepiej wentylowane. Podobny zabieg powtórzył w drzwiach do pokoju dziennego.

 

 

Z jednej strony „kostka” służy jako kuchenna ściana. W niej architekt ukrył szafkę mieszczącą lodówkę i zamrażarkę. W pokoju dziennym w „kostce” została ukryta alkowa – mini-sypialnia Jonasa. Alkowa ma 120 cm szerokości. Projektant umieścił ją na podwyższeniu, dzięki czemu zyskał miejsce na schowek. W suficie nad łóżkiem znajduje się oświetlenie, z boku zaś wąski schowek, który służy jako stolik nocny.

 

 

We wnętrzu nie ma progów ani listew przypodłogowych. Oryginalny parkiet został wypiaskowany, następnie zabejcowany na czarno i wyolejowany. Jedyne odstępstwo od tej reguły to czarne linoleum w kuchni.

 

 

 

Małe wnętrze rekompensuje balkon o powierzchni 16 m2. Podest został wykonany z desek o różnych długościach. Przy balustradzie powstała ławka z umieszczonym pod nią schowkiem na akcesoria do grilla.

 

 

W mieszkaniu jest kilka przedmiotów zaprojektowanych przez Jonasa pod szyldem Hello Industry. Kolorowe sprzęty, takie jak krzesła i zegary, to znak rozpoznawczy architekta, który w 2008 roku został uznany przez magazyn Wallpaer za jednego z 50 najbardziej obiecujących młodych architektów.

 

 

Projekt: Jonas Wagell (www.jonaswagell.se)
Gdzie: Sztokholm
Ile metrów: 36 m2
Zdjęcia: Kent Johansson, Mattias Förnell
Rok: 2006
 

Na blogu piszemy o tym, co nas ciekawi i inspiruje. To miejsce na pomysłowe wnętrza ze świata i designerskie znaleziska.
Wczytywanie rekomendacji...