Barcelona w kolorze

Barcelona w kolorze
W stare mury XIX-wiecznej kamienicy wprowadził się kolor. Wzorzyste kafle podłogowe, ściany pomalowane na różne kolory, barwne dodatki oddają ducha żywiołowej Katalonii. Wnętrze to letni apartament dla włoskiej rodziny, która chciała, by oryginalne pozostałości po stylu art nouveau, mieszały się ze współczesnością.
0
Barcelona w kolorze

Eixample to jedna z najbardziej eleganckich dzielnic Barcelony. Wąskie uliczki pną się ku górze. Przy nich wysokie kamienice z końcówki XIX i początku XX wieku. Wspólnie tworzą charakterystyczną siatkę urbanistyczną - geometryczną, z ulicami przecinającymi się pod kątem prostym. Swój udział w powstaniu dzielnicy miał sam Antonio Gaudi. Stoi tu jego najsłynniejszy budynek - Sagrada Familia. Wnętrze jednej z tamtejszych kamienic zamieniło się w przytulny letni apartament dla włoskiej rodziny. Właścicielom najbardziej zależało na zachowaniu oryginalnych detali, które sięgają 1900 roku, i pokazaniu ich przy pomocy dobrego, współczesnego wzornictwa.

 Kinkiet na długim ramieniu zawieszony nad sofą to słynna lampa "Potence" projektu Jeana Prouve. Obraz namalował Piero Serboli.

Druciane kosze, które służą też za podręczne stoliki, projekt: Ferm Living.

Nad stołem wisi lampa "Bell" marki Norman Copenhagen. Kabel przewieszono przez drewniane wieszaki "Dots" marki Muuto. Stół to Eiffel DSW projektu małżeństwa Eamsów.

Stare radio i adapter w zabudowie na wysoki połysk oraz lustro oparte o ścianę to pozostałości po poprzednich właścicielach. Dzięki nim wnętrze ma bardziej przytulny charakter.

Druciane stojaki na doniczki, Ferm Living.

Mieszkanie pierwotnie miało kiepski układ i duża część powierzchni nie była dobrze wykorzystana. Podłużne wnętrze podzielone było na małe pomieszczenia, do których wchodziło się z wąskiego korytarza. Klasyczny "tramwaj", który z komfortem użytkowania ma niewiele wspólnego. A wystarczyło wyburzyć kilka ścian, by złapać oddech i uwolnić przestrzeń.

W kuchni nie ma górnych szafek. Zamiast nich w ścianę wwiercono drewniane kołki, na których oparto półeczki. Prosty sposób na urozmaicenie wnętrza.

Architekci podreślili to co dobre z przeszłości miejsca. Udało się odrestaurować starą stolarkę okienną. Pod podwieszanym sufitem odkryto sufit kolebkowy, wykończony terakotą w charakterystyczny dla Katalonii sposób. To, czego zabrakło, musieli odtworzyć. Niestety poprzedni właściciele pozbyli się cementowych kafli podłogowych, zastąpili je parkietem kompozytowym. A takie kafle to w katalońskiej kamienicy rzecz konieczna. Architekci zaprojektowali własny wzór, który wykonała manufaktura Zelart. W tradycyjnej kamienicy z początku XX wieku, kafle powinna obramować bordiura, współcześnie wszystko jest dozwolone. Płytki w salonie przechodzą w neutralną, białą podłogę z betonu, którą zastosowano też w pozostałych pomieszczeniach.

Meble w sypialniach miały być jak najprostsze i jasne.

Kolorystyka przywodzi na myśl śródziemnomorskie wnętrza. Kolory odważnie łączą się ze sobą i oddają ducha żywiołowej Katalonii. Ich wybór zasugerowały m.in. amarantowe ościeżnice okienne.

Praktyczne szafy z drewna sosnowego pełnią funkcję garderoby.

Jedna z sypialni połączona jest z łazienką. By zróżnicować funkcje pomieszczenia, łazienkę umieszczono za niską ścianką na niewielkim podeście.

Ścianę w łazience wyłożono drobną heksagonalną mozaiką.

Gdzie: Barcelona
Kiedy: 2015
Ile metrów: 97 m2
Projekt: Colombo and Serboli Architecture (www.colomboserboli.com) + Margherita Serboli
Zdjęcia: Roberto Ruiz (www.robertoruiz.eu)


Na blogu piszemy o tym, co nas ciekawi i inspiruje. To miejsce na pomysłowe wnętrza ze świata i designerskie znaleziska.
Wczytywanie rekomendacji...