Cała prawda o białej podłodze

Cała prawda o białej podłodze
Popatrzcie na podłogę na tym zdjęciu...Ładna prawda? Śnieżno-biała, wygląda niczym tafla lodu na zimowym narodowym. I rzeczywiście tak jest, póki nie przyjrzymy się temu nieco bliżej...
0
Cała prawda o białej podłodze

Codzienne latanie ze zmiotką to już norma, w sumie tak zaczynam każdy dzień. Złożenie sofy, poodkładanie rzeczy na swoje miejsce i szybkie omiecenie najbardziej newralgicznych miejsc. Czyli w moim przypadku klatki Saszy. Odkurzanie 1-2 razy w tygodniu, więc chyba nie odbiegamy od normy. Zwłaszcza jeśli ma się zwierzę w domu. W sumie to od dłuższego czasu przymierzamy się do kupienia odkurzacza ręcznego żeby było szybciej i wygodniej, możecie jakiś polecić?

 

Na początku naszego mieszkania, przejmowałam się każdym najmniejszym nawet draśnięciem, jakie pojawiało się na podłodze. Po pewnym czasie wyluzowałam, ponieważ zdałam sobie sprawę, że nie uniknę pewnych rzeczy i prędzej czy później biała podłoga zacznie nosić ślady użytkowania. Zresztą szkoda życia na zadręczanie się podłogą. Doszłam też do wniosku, że te zadrapania i rysy tak na prawdę nadały jej charakteru :)

 O białej podłodze marzyłam od samego początku, gdy zdecydowaliśmy się z Szarlatanem na wspólne mieszkanie (czyli ponad 2 lata temu). Po pierwsze mocno zainspirowała mnie Agnieszka Z potrzeby piękna.... Swoim mieszkaniem (o jej podłodze przeczytacie tutaj) i wnętrzami, które pokazuje na blogu. Po drugie wiedziałam, że ten zabieg optycznie powiększy naszą kawalerkę. A po trzecie i ostatnie byłam pewna, że jeżeli teraz na 25 metrach nie przetestujemy białej podłogi, przed którą wszyscy nas przestrzegali, to przy większym mieszkaniu na pewno już tego nie zrobimy.

Tak więc podczas generalnego remontu weszła ekipa, która najpierw wycyklinowała stary parkiet, a następnie pomalowała go dwoma warstwami farby Flugger.


 

Biorąc pod uwagę jej opis "Flurethan jest bardzo mocną farbą do podłóg, o niewielkiej przepuszczalności pary wodnej, dobrze wyrównującą powierzchnię. Powierzchnia jest łatwa do utrzymania w czystości, odporna na ścieranie, działanie wody i zabrudzenia." Można powiedzieć, że się nie sprawdziła! Raczej nie łatwo się ją domywa (pewne zabrudzenia w ogóle nie schodzą), ścieranie i odpryskiwanie też odczuliśmy niedługo po przeprowadzce. Czy pominęliśmy jakąś warstwę, czy powinno położyć się na to jakiś utwardzacz lub lakier? Producent nic o tym nie wspomina w instrukcji, więc chyba nie.

Czy żałujemy swojej decyzji? Ja na pewno nie! Szarlatan podobnie, bo on w ogóle nie miał problemu z tym co ja na początku. Częste sprzątanie czy zmywanie weszły nam po prostu w nawyk. Myślę, że do czasu jak tu mieszkamy nie będziemy jej malować czy też odświeżać. Poza pomalowaniem kuchni i przedpokoju w szachownicę. Co zresztą uczyniliśmy właśnie w sobotę, a dzisiaj nakładamy kolejną warstwę :) Tym razem dzięki współpracy z marką Tikkurila testujemy farbę Betolux.

Co z tego wyszło zobaczycie już wkrótce. Nie mogę się doczekać aż wyschnie, zdejmę taśmy i będę mogła pokazać Wam nową odsłonę kuchennej podłogi :D Rąbek tajemnicy uchyliłam na www.instagram.com/enjoyourhome.

Jakieś pytania, jakieś uwagi? Może ktoś z Was też ma białe podłogi i może się podzielić swoimi odczuciami albo co lepsze technikami jej sprzątania lub konserwowania? Cały czas szukam jakiegoś cudownego płynu, który ją domyje :P

Zapraszam także na mój blog ENJOY YOUR HOME

 

Entuzjastka szeroko rozumianej działalności artystycznej człowieka. Autorka bloga enjoyourhome.blogspot.com, gdzie gromadzi niezliczone inspiracje, stylizacje i oryginalne pomysły na urządzanie wnętrz oraz zachęca do odnajdywania radości z pielęgnowania i ozdabiania swoich czterech kątów i nie tylko.
Wczytywanie rekomendacji...