Didomestic: mobilne poddasze w Madrycie

Didomestic: mobilne poddasze w Madrycie
Zdaniem architektów z madryckiej pracowni elii, każdy dom to teatr. Tak jest i w projekcie „Didomestic” – renowacji poddasza na przedmieściach hiszpańskiej stolicy. Wystarczy pociągnąć za sznurek, a z sufitu wyjeżdża kula dyskotekowa lub regał na książki. Za klapą w podłodze kryje się toaletka i gabinet. To wnętrze ciągle się zmienia.
0
Didomestic: mobilne poddasze w Madrycie

To wnętrze to eksperyment. Hiszpańscy architekci pokazują, że architektura może być dobrą zabawą. Choć nie podobają mi się kolory (połączenie lawendowego i miętowego zbyt landrynkowe), to lubię, gdy we wnętrzu coś się dzieje.

Poddasze miało być elastyczne i zmieniać się wraz z potrzebami mieszkańców. Architekci najpierw usunęli z podłogi wszystkie „przeszkody”. W centrum postawili moduł ze schodami prowadzącymi na drugi poziom, półkami oraz małą spiżarnią. Moduł doprowadza też naturalne światło, które trafia do wnętrza przez okna w dachu. Na pierwszym poziomie projektanci umieścili kuchnię, łazienkę oraz podręczne schowki.

 

 

Przesuwne panele umieszczone w szynach mogą łatwo zmienić układ wnętrza. Z otwartej przestrzeni szybko można wydzielić pokój gościnny, oddzielić kuchnię od salonu lub schować za ścianą niepotrzebne sprzęty. Panele podzielone są na dwie części – transparentną, przez którą do wnętrza dociera więcej naturalnego światła oraz lawendową.
 



 

Wnętrze jest elastyczne również dzięki poukrywanym w suficie i podłodze drzwiczkach. Drzwi w suficie w strefie dziennej otwierane są za pomocą korb umieszczonych przy ścianach. Korby uruchamiają blok, który na linach opuszcza potrzebne sprzęty. W kuchni można wysunąć stół i dwie ławki. W pokoju dziennym – hamak, huśtawkę, półkę, wentylator albo kulę dyskotekową. W części sypialnej znajdującej się na drugim poziomie, schowki wyglądają jak tajemne włazy. Podnosząc wieko można znaleźć toaletkę, miejsce do wypicia herbaty lub schowek na drobiazgi w łazience.

 




 


Druga łazienka znajduje się na piętrze. Wanna została ukryta w podłodze, obok niej schowek na drobiazgi oraz mini - toaletka.

 



 

Architekci wykorzystali płyty OSB - są tanie, mają właściwości woododporne i od dłuższego czasu goszczą na salonach (i czują się tam bardzo dobrze). Płytami OSB obłożono konstrukcję antresoli. Na pierwszym poziomie mamy więc sufit, a na wyższym podłogę z OSB. W tym towarzystwie dobrze czuje się stary, mansardowy dach. Belki stropowe zostały odnowione i ładnie wyeksponowane.

 

 

 

Projekt: Elii: Uriel Fogué + Eva Gil + Carlos Palacios
Ile metrów: 57, 60 m2
Rok: 2013
Gdzie: Madryt
Zdjęcia: Miguel de Guzmán



 

Na blogu piszemy o tym, co nas ciekawi i inspiruje. To miejsce na pomysłowe wnętrza ze świata i designerskie znaleziska.
Wczytywanie rekomendacji...