Gotowa na wiosnę

Gotowa na wiosnę
Przyszła wiosna. Zaczynam się otaczać zielenią i nieśmiało myśleć o pierwszych piknikach.
0
Gotowa na wiosnę

Uwielbiam kolorowe kwiaty. Jednak już od jakiegoś czasu początek wiosny jest dla mnie po prostu zielony. Żółte tulipany, wielokolorowe bratki czy pachnące hiacynty są miłym urozmaiceniem i przyjemną plamą koloru, ale mi bluszczu, rzeżuchy i zielonych baldachimów trzeba. Ciężko stwierdzić, czy to wewnętrzne pragnienie czy znów podatność na trendy – prawda jest taka, że sufity najchętniej zamieniłabym w wiszące ogrody, a w każdy kąt wsunęła figowce, bananowce lub inne monstery.

Do zielonych ogrodów jeszcze mi daleko. Tymczasem cieszę oczy swoistym patchworkiem. W kuchni stoją wrzośce (przytargane do domu z powodu pewnej sesji – bo zawodowo u mnie jesień :-), sadzonka rabarbaru i zmęczone róże z 8 marca. Parapet zamienił się w plantację rzeżuchy. Pod sufitem bujają się paprocie, z półek spływają bluszcze, tu i ówdzie widać gipsówkę. Jestem gotowa :)

Więcej zdjęć na moim blogu Happy Place. Zapraszam!

 

Agnieszka Wrodarczyk - blogerka, certyfikowana home stagerka, samozwańcza stylistka i dekoratorka. Lubi żyć ładnie i powoli.
Wczytywanie rekomendacji...