Lampa dla relaksu

Lampa dla relaksu
Oto moja nowa lampa, do samodzielnego złożenia. Ale to składanie to czysty relaks.
0
Lampa dla relaksu

Gdy w tygodniu tyle wszystkiego, że nie wiadomo w co ręce włożyć, sobota jest zdecydowanie dniem na relaks.

I w ramach relaksu pudełko z "klockami" ;)

Pół godziny później , rozmasowując palce u  ręki mogę już się cieszyć nową lampą.

Jak Wam się podoba moja nowa lampa?

Więcej na moim blogu Kotbury. Zapraszam!

 

 

Anna Szwarc, plastyczka, blogerka. Wielbicielka vintage, szydełka i kotów.
Wczytywanie rekomendacji...