Nasz niewielki przedsionek

Nasz niewielki przedsionek
Już od jakiegoś czasu chciałam Wam pokazać nasz mini przedsionek. Zmotywowała mnie do tego zawieszona tu ostatnio lampka, która przyszła z duńskiego sklepu Sebra i która mimo tego, że pomyślana jest głównie do wnętrz dla dzieci, świetnie tu naszym zdaniem pasuje.
0
Nasz niewielki przedsionek

Drewniane skrzynki przywiozłam jeszcze z Danii. Pochodzą ze starego sadu i „w swoim życiu” przeniosły bardzo dużo jabłek, a starszy Pan, od którego je kupiłam mówił, że zostały zrobione na zamówienie do jego sadu na początku lat ’60 ubiegłego stulecia.


Teraz skrzynki są na emeryturze, a ja zrobiłam z nich niewielki regał na buty.
Dzięki temu, że nie są za głębokie, w łączniku między częścią dzienną a sypialną naszego mieszkania wciąż jest dość miejsca na przejście, a mimo wszystko „coś się dzieje”. Na skrzynkach postawiłam oprawiony plakat z wystawy ekslibrisu mojego Taty, który odbył się w Danii latem 2011 roku. Przedstawia exlibris, który Tata wykonał dla Mamy i jest dla mnie czymś bardzo szczególnym.

Bardzo lubię kontrast między białymi ścianami i meblami, a drewnem. Jest tym fajniejszy, jeśli drewniane przedmioty mają jakąś historię.

Zobaczcie więcej moich wpisów  >>> tutaj - zapraszam!

Blogująca mama, po jedenastu latach spędzonych na niewielkiej duńskiej wyspie, wróciła na stałe do Polski, skąd wciąż zaraża nas swoim zamiłowaniem do Skandynawii. Prowadzi blog My Full House.
Wczytywanie rekomendacji...