Salon po holendersku

Salon po holendersku
To co uważam za największy plus mojego salonu to oczywiście wielkie okna, których nigdy nie muszę zasłaniać ponieważ od najbliższych sąsiadów odgradzają mnie wysokie drzewa...
0
Salon po holendersku

Zacznę trochę od czego innego. A mianowicie chciałam oficjalnie ogłosić, że ja swój Nowy Rok rozpoczynam dopiero dziś! Poprzedni chorowity tydzień, który uniemożliwiał mi wykonanie moich noworocznych postanowień (no może poza czytaniem książek, na które nigdy nie miałam tyle czasu :) wyrzucam z życia i z czystą, biała kartką startuje dziś! A teraz do rzeczy!

Poproszona przez jeden z wnętrzarskich portali o sfotografowanie swojego holenderskiego mieszkania wpadłam na pomysł stworzenia serii postów dotyczących właśnie mojego M! Tak naprawdę nigdy Wam dokładnie nie pokazałam obecnego mieszkania, więc najwyższy czas nadrobić braki.

Dodatkowo będę mogła co jakiś czas wracać do tych zdjęć i razem z Wami porównywać co się zmieniło, co kupiłam nowego, co poprzestawiałam (i ile pieniędzy w tym czasie wydałam :p). Mam nadzieję, że Wam się spodoba. W dzisiejszym "odcinku" salon. Zapraszam!

Muszę przyznać, że trafiła mi się perełka jeżeli chodzi o mieszkania na wynajem w Holandii. I to zarówno pod względem wystroju jak i ceny. Oczywiście do właściciela należą jedynie większe meble, a wszystkie dodatki jak np. poduchy, koce, pufy i wszelkiego rodzaju ozdoby to już moje własność- w większości przywiezione jeszcze z Polski- choć nie ukrywam że odkryłam już uroki tutejszych sklepów wnętrzarskich ;)

To co uważam za największy plus mojego salonu to oczywiście wielkie okna, których nigdy nie muszę zasłaniać ponieważ od najbliższych sąsiadów odgradzają mnie wysokie drzewa. Poza tym podoba mi się rozkład salonu, a mianowicie wydzielenie części do relaksu od części typowo jadalnianej.

Jeśli mogłabym cokolwiek zmienić to... marzy mi się prawdziwa drewniana podłoga i inny stół (wyjątkowo nie lubię tego koloru drewna), ale gdybym w tym miejscu na to narzekała to naprawdę mocno bym zgrzeszyła wobec czego pozostawiam to jedynie w sferze marzeń totalnie akceptując obecny stan :)))

I jak Wam się podoba? Postaram się jeszcze w tym tygodniu pokazać dalszą część mieszkania.
Zapraszam też na mój blog It Made My Day.

Wieczny ulepszacz wizualnej strony otaczającej rzeczywistości, uparty w dążeniu do doskonałości formy, ale nigdy niezapominający o funkcjonalności. Najszczęśliwsza gdy szykuje się remont albo rearanżacja wnętrza. Autorka bloga itmademydayblog.blogspot.com
Wczytywanie rekomendacji...