Szkoła dobrego wnętrza

Szkoła dobrego wnętrza
Najpierw założyli wspólnotę 10 rodzin. Później znaleźli opuszczoną szkołę, którą postanowili zamienić w małe osiedle.
0
Szkoła dobrego wnętrza

Holendrzy mają szacunek dla staroci i recykling obowiązuje niemal w każdej dziedzinie życia. Zamieszkać można więc w kościele, opuszczonej fabryce lub w dawnej szkole. Ten ostatni pomysł wykorzystali młodzi mieszkańcy Amsterdamu. Założyli wspólnotę 10 rodzin i postanwoili stworzyć własne osiedle. Znaleźli starą, ceglaną szkołę z 1910 roku. Na trzech kondygnacjach było wystarczająco dużo miejsca, by wydzielić 10 przestronnych mieszkań. I ta wysokość! Pomieszczenia pną się aż na 4.8 metra. Dzięki temu wyłuskano dodatkową powierzchnię użytkową na dobudowanych antresolach. Za projekt przebudowy i stworzenie nowego układu odpowiada amsterdamska pracownia CaSa Architecten, wystrój wnętrz to dzieło biura Standard Studio. 

Mieszkania mają powierzchnię między 100 a 150 m.kw. Każde z wnętrz bazuje na podobnym pomyśle: salon połączony z otwartą kuchnią oraz dobudowaną antresolą. Wszyscy mieszkańcy mają też dostęp do ogrodu, tarasu na dachu lub balkonu.  

 

Wnętrza to dawne klasy i pomieszczenia dla nauczycieli. Olbrzymim plusem jest zachowany oryginalny układ okien. Wysokie przeszklenia wpuszczają do środka dużo naturalnego światła.

 

Część mebli to gotowce, inne powstały na bazie modułów wykonanych z tanich materiałów. Sklejka lub fornirowana płyta i stalowy szkielet tworzą wysokie konstrukcje. W takich przypadkach przydaje się drabina na prowadnicach, dzięki której można zdjąć sprzęty z wyższych półek.

Co z okapem w tak wysokim pomieszczeniu? W wyspie kuchennej można zainstalować wysuwany pochłaniacz. Na widoku jest tylko wtedy, kiedy potrzeba. Gdy w kuchni mniej się dzieje, można go schować, by nie zakłócał salonowego charakteru wnętrza.

Wszystkie mieszkania mają nadbudowane antresole. To dobry punkt widookowy na resztę mieszkania. I dodatkowe metry kwadratowe poiwerzchni.

Jasno jest nie tylko dzięki dużym oknom. Zdecydowany kolor pojawia się jedynie w dodatkach. Dominuje biel ścian i neutralna podłoga: betonowa, wyłożona wykładziną lub jasnymi płytkami.

Właściciele mieszkań na najwyższych piętrach mogą się cieszyć nie tylko tarasem na dachu, ale i malowniczymi skosami.

Najważniejsza jest jednak wspólnota. Tak małe osiedle sprzyja nawiązywaniu przyjaźni, zacieśnianiu więzi i spędzaniu czasu w dużym gronie. Zjawisko prawie niespotykane na grodzonych osiedlach zarządzanych przez deweloperów. Może pora przyjąć taki model u nas?

Projekt: Casa Architecten, Standard Studio
Gdzie: Amsterdam
Kiedy: 2015
Zdjęcia: Standard Studio

Na blogu piszemy o tym, co nas ciekawi i inspiruje. To miejsce na pomysłowe wnętrza ze świata i designerskie znaleziska.
Wczytywanie rekomendacji...