Wszystko o oświetleniu

Wszystko o oświetleniu
Ma ono niezwykłą moc, bo w jego blasku wnętrze zupełnie się zmienia. Staje się bardziej efektowne, zyskuje nastrój, lepsze proporcje. Dobrze dobrane ułatwia życie codzienne i poprawia nasze samopoczucie. To niebagatelne, dlatego warto wiedzieć, jak prawidłowo rozplanować oświetlenie.
0
Wszystko o oświetleniu

Piękna lampa to dopiero połowa sukcesu. Szczęśliwie oferta producentów jest na tyle duża, że możemy przebierać w niej do woli, bez kłopotu dopasowując lampę do stylu mieszkania. Zanim jednak udamy się po nią do sklepu, przyjrzyjmy się zasadom oświetlania wnętrz, weźmy też pod uwagę rodzaj źródła światła. Tradycyjna żarówka w nieunikniony sposób ustępuje miejsca nie tylko świetlówkom i halogenom, ale i najnowszemu wynalazkowi, jakim są LED-y, czyli diody. Do niedawna wykorzystywano je wyłącznie do oświetlenia dekoracyjnego, ale dzięki rozwojowi technologii mogą pełnić te same funkcje, co pozostałe źródła. Ich główną zaletą jest znikomy pobór mocy (co oznacza zdecydowanie mniejsze rachunki) oraz długowieczność. Mogą świecić nawet pięćdziesiąt tysięcy godzin (pięć lat). 

Ściana tablicowa w przedpokoju

 

Jasno w rzędzie

W jadalni najważniejsze jest światło nad stołem. Takie, które równomiernie oświetli blat i nie będzie raziło siedzących przy nim osób. Lampy wiesza się na wysokości 55–60 cm nad powierzchnią blatu (nad stołem rozkładanym – ok. 80 cm). Nad stołem okrągłym i kwadratowym – jeden żyrandol, nad owalnym lub prostokątnym – szereg lamp rozmieszczonych symetrycznie względem środka. Powinny mieścić się w obrysie blatu, a nie wisieć nad głowami siedzących. Żarówki nie mogą wystawać spod klosza, by nie powodowały tzw. efektu olśnienia, czyli nie raziły biesiadników w oczy. Warto wybrać lampy z regulacją długości zawieszki. Wtedy można je obniżyć, by skoncentrować światło na blacie, lub podnieść, by rozproszyć je po wnętrzu – praktyczne rozwiązanie także w przypadku stołów rozkładanych. Najlepiej sprawdzają się klosze mleczne. Jeśli lubicie przejrzyste szklane, to koniecznie z matową żarówką. Nie stosujcie kloszy z kolorowego szkła, bo jedzenie wygląda w ich blasku nieapetycznie. Nasza rada: wyeksponujcie również inne miejsca w jadalni. Skierujcie np. na półki halogeny umieszczone na suficie albo zamontujcie je wewnątrz witryny z zastawą.

Duże lampy nad stołem

 

Przeczytaj etykietę

• Zgodnie z dyrektywą UE tradycyjne żarówki są stopniowo wycofywane ze sprzedaży. Zastępują je: halogeny, świetlówki kompaktowe, LED-y (diody).

• Zwróć uwagę nie tylko na moc, żywotność (liczba godzin świecenia) oraz klasę energetyczną (najwyższa A), ale i na temperaturę barwową (w kelwinach – K): zimno-biała (5000–6500 K), zbliżona do światła dziennego, dobra do pracy; neutralna (3880–4300 K) – do przedpokoju; ciepła (2700–2900 K) – do sypialni, salonu.

Przedpokój z drewnianą sztukaterią

 

W parze z kolorem

Na natężenie światła w pomieszczeniu znaczący wpływ mają odcienie ścian, tkanin, mebli, podłogi. Ciemne barwy pochłaniają światło, podobnie zresztą jak matowe i fakturalne powierzchnie. Odwrotnie natomiast dzieje się, gdy kolory są jasne, a płaszczyzny gładkie, polerowane. Biały kolor odbija około 80% światła (daje to tym samym wrażenie większej przestrzeni i zmniejsza rachunki), podczas gdy ciemnoszary zaledwie 12%. Niektóre barwy ulegają w sztucznym żółtym świetle radykalnej metamorfozie. Blade żółcienie np. robią się jeszcze bladsze, ceglastobrązowy zmienia się w pomarańczowy, fiolety zaś przechodzą w brązy. Jeśli chcecie temu zapobiec, zastosujcie regułę: zimne barwy – zimne światło, ciepłe barwy – ciepłe światło. W obu przypadkach także rozproszone białe światło ma znikomy wpływ na zmianę odcieni. Nasza rada: nastrój zależy głównie od gry świateł i cieni z kilku punktowych źródeł światła (np. kinkietu, lampy podłogowej i stołowej). Uwypuklą one fakturę tkanin, rozjaśnią ciekawe miejsce.

Biblioteka w salonie

 

Mocne wejście

Przedpokoju nie trzeba rzęsiście oświetlać, bo nie wykonuje się tu precyzyjnych czynności. Wyjątkiem jest strefa przy lustrze, gdzie niezbędna jest jedna lampa nad nim albo dwie boczne, najlepiej z mlecznym – bezcieniowym kloszem. Podstawowa sprawa to oświetlenie ogólne (sufitowe). We wnętrzu wysokim – lampy (lub lampa) wiszące, w niższym plafony, reflektorki na listwie albo halogeny montowane w suficie. Jeśli macie w przedpokoju lśniącą podłogę i duże lustra, np. na przesuwnych drzwiach szafy, raczej nie stosujcie halogenów z silną wiązką światła skierowaną na te płaszczyzny. Odbite od nich światło może was wówczas nieprzyjemnie oślepiać. Nasza rada: przy wejściu przyda się energooszczędna lampka „dyżurna”, podłączana bezpośrednio do gniazdka, która ułatwi domownikom poruszanie się w nocy. Są też lampki z detektorami ruchu i czujnikami światła – zapalają się automatycznie, gdy ktoś wejdzie.

Podłoga z desek w przedpokoju

 

Czysto znaczy efektywniej

Zakurzone żarówki, klosze i abażury pochłaniają nawet 60% światła. Dlatego warto żarówki raz na jakiś czas wykręcać, wycierać wilgotną szmatką, a potem do sucha (nie pozostawiając tłustych śladów, by po nagrzaniu się nie pękły, zwłaszcza halogenowe). Szklane klosze regularnie myjmy wodą z dodatkiem detergentu, a abażury płócienne i pergaminowe odkurzajmy.

Lampa na kablu

 

Kącik czytelnika

Miękki fotel w salonie, idealny by zasiąść w nim z lekturą… Sama przyjemność, z jednym zastrzeżeniem, że przy czytaniu nie męczymy oczu. Najlepszym rozwiązaniem jest lampa podłogowa z abażurem kierującym światło na książkę. Żarówka nie powinna z niego wystawać. Warto też wybrać taką oprawę, która daje możliwość regulacji kąta padania światła. Unikajcie raczej oświetlenia halogenowego, bo jest zbyt silne dla oczu. Odpowiednie są natomiast tradycyjne żarówki, jednak o mocy nie mniejszej niż 60 W, albo świetlówki kompaktowe około 10 W. Czy wiesz, że 60-latek potrzebuje 15 razy mocniejszego światła do czytania niż 10-latek? Bardzo ważne więc, by dobrać moc żarówek do potrzeb każdego domownika. Nasza rada: praktyczne są lampy podłogowe z podwójną funkcją. Mają dwie oprawy: jedna (z kloszem otwartym do góry) rozświetla pokój, druga (z kloszem kierującym światło w dół) służy do czytania. To zdrowe dla oczu, ponieważ zmniejsza kontrast między tym, na czym skupiamy wzrok, a otoczeniem.

Salon z fotelem w stylu vintage

 

Salonowe klimaty

Za pomocą światła i lamp w różnych stylach znakomicie można podkreślić oraz wyodrębnić optycznie strefy funkcjonalne salonu. W kąciku do czytania i wypoczynku na kanapie postaw lampę podłogową z długim ramieniem, z regulacją kąta padania światła (o mocy minimum 60 W). Nastrój pomogą w nim też zbudować kinkiety z żarówkami o małej mocy (maksymalnie 40 W). Główną część salonu rozświetli żyrandol (lub jak w tym salonie – dyskretne oprawy wpuszczane w sufit). Rozmieść także dwie, trzy niewielkie lampki na meblach. Sprawią, że salon stanie się bardziej efektowny i wizualnie większy. Wybierz oprawę z nikłym światłem, które wieczorami zniweluje ostry kontrast między ekranem a jego otoczeniem. Dzięki temu podczas, oglądania telewizji, nie będziecie męczyć oczu. Nasza rada: aby we wnętrzu rozmieścić więcej punktów świetlnych, powinno być w nim co najmniej sześć gniazdek. W pobliżu miejsc, gdzie chcesz mieć lampy, warto zamontować gniazdka podwójne. Unikniesz widoku ciągnących się po pokoju kabli.

Telewizor w zabudowie

 

Do prac kuchennych

Tu szczególnie jedna lampa na suficie to stanowczo za mało! Stojąc przy blacie, zasłonicie sobą padające na niego światło. Dla wygody i bezpieczeństwa (do przygotowywania posiłków używa się przecież ostrych narzędzi) niezbędne jest oddzielne oświetlenie ciągu roboczego. Jeśli mieści się on pod oknem (to dobre rozwiązanie, bo w ciągu dnia światło do pracy jest idealne), wystarczy rząd wiszących lampek, na wysokości około 80 cm. Wtedy się o nie nie zawadza, a światło nie oślepia. Gdy nad blatem są szafki wiszące, zainstalujcie w nich punktowo halogeny (o mocy 18–20 W) lub świetlówki (w zależności od ich liczby o mocy 11–14 W). Powinny być rozmieszczone co 40, 50 cm – nad strefą krojenia, zlewem, kuchenką (najlepiej wmontowane w okap). Lampki na wysięgnikach przykręcane do szczytu szafek (tzw. koniki) doświetlą blat, a przy okazji podkreślą linię mebli. Nasza rada: w głębokiej zabudowie warto zainstalować oprawy, które włączają się przy otwieraniu drzwiczek.

Kuchnia z barkiem

 

Przydatne sztuczki

• Bardzo wysoki pokój wyda się niższy, gdy światło będzie skierowane w dół (klosze zamknięte od góry). Jeśli skierujesz je na sufit (lampami z kloszami otwartymi od góry), odbije się od niego, dzięki czemu pokój sprawi wrażenie wyższego. Podobny efekt osiągniesz za pomocą ekranu podwieszanego, za którym są zainstalowane źródła światła.

• By poszerzyć wąskie i długie pomieszczenie, rozświetl jego krótsze ściany.

• Lampy ustawione w rogach wnętrza powiększą je optycznie.

• Punktowe podświetlenie wnęk, obrazów, dekoracyjnych przedmiotów podkreśli ich urodę.

Szara kuchnia

 

W łazience

W każdej, nawet tej z oknem, relaks i zabiegi pielęgnacyjne wymagają co najmniej dwóch rodzajów oświetlenia. Potrzebne jest przede wszystkim ogólne – sufitowe lub boczne, rozpraszające światło. Ma rozświetlać wnętrze, gdy się do niego wchodzi. Na suficie w niskim wnętrzu najlepiej sprawdzają się plafon albo halogeny na listwie lub szynie, bo nie utrudniają poruszania się po nim. W większym i wyższym może to być także lampa wisząca bądź podwieszany sufit z zamontowanymi w nim kilkoma punktowymi oprawami, np. halogenowymi. Zgodnie z normami nad wanną i brodzikiem nie można instalować kinkietów poniżej 2,25 metra od podłogi. Nie powinno się też ich montować na ścianach bliżej niż 0,6 m, licząc od bocznych krawędzi tych sprzętów. Oprawy muszą mieć II klasę ochronności (podwójna izolacja). Gniazdka stosuje się jedynie przeciwbryzgowe z bolcem i wieczkiem zabezpieczającym, o stopniu szczelności minimum IP44. Nasza rada: przy wąskim lustrze wystarczą dwa boczne kinkiety lub jeden górny. Gdy tafla jest duża i szeroka, warto zamontować nad nią panel z kilkoma punktami świetlnymi.

Wzorzysta posadzka w łazience

 

By było oszczędniej

• Świetlówki kompaktowe mają dłuższą żywotność (zwykła żarówka – 1000 godz., świetlówka – 6–15 tys.), dając taką samą ilość światła.

• Halogeny pozwalają zaoszczędzić 10–30% energii. Świetlówki do 80%, pod warunkiem że: mają klasę energetyczną A; ich instalowanie ma sens tam, gdzie światło pali się długo. Jeśli lampy są często włączane i wyłączane (np. w WC) oraz palą się krócej niż godzinę dziennie, lepsze będą halogeny.

Biała kuchnia

 

Sypialnia miłych snów

Często jest ona tak małym pomieszczeniem, że miejsce na lampę sufitową, pełniącą funkcję oświetlenia ogólnego, wypada nad łóżkiem. Aby jak najmniej przeszkadzała osobie na nim leżącej, powinna mieć zamknięty abażur, a żarówkę o ciepłym świetle i małej mocy. Wybierz też klosz o obłym kształcie, gdyż kanciasty nie służy wypoczynkowi. Może wprowadzać niepokój. Inne rozwiązanie – zamiast lampy sufitowej para kinkietów. Jeśli lubisz czytać przed snem, niezbędna jest dodatkowa lampa: nocna na stoliku, reflektorek (praktyczny – z regulowaną wysokością i możliwością zmiany kierunku światła), który mocuje się do półki lub ściany nad wezgłowiem, bądź lampa podłogowa (przystawiana do łóżka). Punkt świetlny nad łóżkiem powinien znajdować się na wysokości około 75 cm od powierzchni materaca. Lampy stojące – w odległości około 50 cm od boku łóżka. Nasza rada: zainstalujcie oprawy ze ściemniaczami do regulacji natężenia światła.

Sypialnia z niebieską tapetą

 

Dobry wybór...

...do salonu

 

   

 

   

 

 

...do sypialni

 

   

 

   

 

 

...do łazienki

 

   

 

   

 

 

Przeczytaj także:

LAMPY NAD KUCHENNY STÓŁ

ŻYRANDOL W ŁAZIENCE

LAMPA NA WYSIĘGNIKU NAD SOFĄ

KINKIETY NAD KUCHENNYM BLATEM

WISZĄCE LAMPY NAD KUCHENNYM BLATEM

Na blogu piszemy o tym, co nas ciekawi i inspiruje. To miejsce na pomysłowe wnętrza ze świata i designerskie znaleziska.
Wczytywanie rekomendacji...