Ścierki na salony

Ścierki na salony
U mnie w domu jest teraz kraina poduszek, wszędzie kolorowe tkaniny, maszyny nawet nie chowam bo i po co... Ale dziś o poszewkach, które uszyłam ze ściereczek kuchennych.
0
Ścierki na salony

Pierwsza leżała w domu już dość długo i wreszcie nareszcie przyszedł na nią czas. Głosi oczywistą prawdę, poza tym propaguje ochronę ptaków, a ponadto jest zabawna i jesienna w kolorystyce.
 

Jak widać ściereczka przybyła z Wielkiej Brytanii, a wykonana jest z irlandzkiego lnu ale sowy zupełnie jak nasze :)

Poszewkę drugą uszyłam ze ściereczki o jeszcze bardziej odległym miejscu pochodzenia (USA) ale łoś jak nasz rodzimy więc jakie to ma znaczenie, zresztą u nas łosie były wcześniej niż w Ameryce Pn. więc jak najbardziej powinien zasiedlać moją kanapę :)

...w przeciwieństwie do zebry...


 

Wniosek jest taki: wszędzie czają się potencjalne poszewki na poduszki, zwłaszcza w sekendhendach :)))

Po więcej zapraszam na blog Sentymenty i Prezenty
 

Lubi przedmioty, które chwile świetności mają już za sobą i na pierwszy rzut oka wydają się niewarte zainteresowania ale mają pewną wartość dodaną - niepowtarzalność, która powoduje, że w jej mieszkaniu jest takich przedmiotów sporo. Poza tym reusing jest eko, a urządzanie mieszkania to dobra zabawa. Towarzyszą jej dwaj panowie i trzy koty. Latem jej życie toczy się w ogrodzie i o tym też chętnie pisze. Prowadzi blog SentiMenti's world, pokazujący jej osobiste podejście do kreowania własnej przestrzeni.
Wczytywanie rekomendacji...