Stolik z pieńka

Stolik z pieńka
Pewnie widzieliście w sieci wiele stoliczków zrobionych z pni drzew, ja też, więc gdy pan domu przyniósł mi ten pień wiedziałam jak go wykorzystam. Pień był wielki i cholernie ciężki. Stopniowo, w miarę wolnego czasu pan domu i nastolatek usuwali z pnia korę, w międzyczasie pień sechł i malowniczo pękał.
0
Stolik z pieńka

Pień był wielki i cholernie ciężki.
Stopniowo, w miarę wolnego czasu pan domu i nastolatek usuwali z pnia korę, w międzyczasie pień sechł i malowniczo pękał.

Gdy kora była z grubsza usunięta do pracy przystąpiłam ja. Przydały się m. in. dłuta rzeźbiarskie, szlifierka, szczotki szlifujące przykręcane do wiertarki i papiery ścierne, dużo cierpliwości i siły fizycznej.

Następnie malowanie, użyłam srebrnej farby akrylowej (trzy warstwy) i matowego lakieru (również trzy warstwy).

Malowałam gąbką żeby farba nie dostała się w już powstałe pęknięcia drewna.

Na koniec pan domu dokręcił kółka, żeby pień wypoziomować pod kółkami są podkładki różnej grubości.

Stolik może stać wszędzie, np. w sypialni jako stolik nocny, na tarasie...

i w każdym innym miejscu dzięki kółeczkom :)
 

Więcej na blogu: Sentimenti's World

Lubi przedmioty, które chwile świetności mają już za sobą i na pierwszy rzut oka wydają się niewarte zainteresowania ale mają pewną wartość dodaną - niepowtarzalność, która powoduje, że w jej mieszkaniu jest takich przedmiotów sporo. Poza tym reusing jest eko, a urządzanie mieszkania to dobra zabawa. Towarzyszą jej dwaj panowie i trzy koty. Latem jej życie toczy się w ogrodzie i o tym też chętnie pisze. Prowadzi blog SentiMenti's world, pokazujący jej osobiste podejście do kreowania własnej przestrzeni.
Wczytywanie rekomendacji...