Oskar Zięta

Oskar Zięta
Oskar Zięta
Oskar Zięta jest absolwentem Wydziału Architektury Politechniki Szczecińskiej. Wykłada w School of Form w Poznaniu oraz na ETH w Zurychu, gdzie w 2003 roku wynalazł i opatentował technologię FiDU – formowania blachy stalowej za pomocą ciśnienia wewnętrznego. W 2007 roku założył własną markę ZIETA Prozessdesign. Jest laureatem m.in. Red Dot Award 2008, DMY 2008, nagrody Niemieckiej Rady Wzornictwa, Szwajcarskiej Nagrody Projektowej oraz Dobry Wzór IWP 2009. Jego produkty znajdują się w kolekcjach paryskiego Centrum Pompidou, Pinakothek der Moderne w Monachium czy Muzeum Wzornictwa w Zurychu.
3
Lampa Osiem
Lampa Osiem
Wieszak Kości
Wieszak Kości
Wieszak PIN
Wieszak PIN
Wieszak HOT PIN
Wieszak HOT PIN
Wieszak Kamyki
Wieszak Kamyki
Wieszak HOT HEART
Wieszak HOT HEART
Wieszak DRAB
Wieszak DRAB
Wieszak KAMM
Wieszak KAMM
Lustro Tafla
Lustro Tafla
Lustro Rondo
Lustro Rondo
Lustro Rondel
Lustro Rondel
Lustro DRAB
Lustro DRAB
Ławka Unterdruck
Ławka Unterdruck
Stołek Plopp
Stołek Plopp
Stołek Plopp Kitchen
Stołek Plopp Kitchen
Stołek Plopp Bar
Stołek Plopp Bar
Stołek Plopp Copper
Stołek Plopp Copper
Akcesoria Beret i Botki do stołków Plopp
Akcesoria Beret i Botki do stołków Plopp
Siedzisko na stołek Plopp
Siedzisko na stołek Plopp
Stolik UFO
Stolik UFO
Stolik UFO
Stolik UFO
Stół CARBON
Stół CARBON
Stół KAURI
Stół KAURI
Stelaż pod blat KOZIOŁ
Stelaż pod blat KOZIOŁ
Nogi pod blat KOZA
Nogi pod blat KOZA
Nogi pod blat KOZA II
Nogi pod blat KOZA II
NOGI pod blat KÓZKA
NOGI pod blat KÓZKA
Krzesło Chippensteel
Krzesło Chippensteel
Krzesło Chippensteel
Krzesło Chippensteel
Krzesło Chippensteel
Krzesło Chippensteel
Dekoracja Fidu Alfabet
Dekoracja Fidu Alfabet
Magnesy Piegi
Magnesy Piegi
Krzesło 3+
Krzesło 3+
Stół 3+
Stół 3+
Ławka 3+
Ławka 3+
Regał 3+
Regał 3+
WYWIAD

Dlaczego zostałeś projektantem?

Z wykształcenia jestem architektem – przeszedłem przez ciężki warsztat uczelni architektonicznej, nie studiowałem wzornictwa przemysłowego. Wydaje mi się dziwne, że w Polsce wzornictwa uczy się na uczelniach artystycznych. Jednak granice pomiędzy byciem architektem a projektantem są bardzo nieostre – często to tylko kwestia skali. Architekt czy projektant mają podobne kompetencje, procesy ich działania są bardzo podobne. Gdy doktoryzowałem się na ETH (Politechnice Federalnej) w Zurychu, gdzie polem mojej specjalizacji było wykorzystanie maszyn sterowanych komputerowo, wybrałem mniejszą skalę, bo w niej łatwiej mi było eksperymentować. Wciąż jednak mam nadzieję, że będę jeszcze projektować w skali architektonicznej.

Który z Twoich projektów sprzedaje się najlepiej?

Mamy jeden główny produkt, stołek Plopp, który zapewne sprzedaje się najlepiej, bo jest najdłużej na rynku i jest najbardziej rozpoznawalny. Jednak co sezon rozbudowujemy kolekcję – teraz już nie tylko w oparciu o technologię FiDU, ale również nową technologię 3+. W Mediolanie zaprezentowaliśmy prototypy, a już teraz, na targach IMM w Kolonii i targach meblarskich w Sztokholmie, pokazaliśmy wdrożone produkty.
Wciąż podstawową materią, z którą pracujemy, jest blacha, a ideą, która nam przyświeca – żeby nasze produkty były lekkie. Można powiedzieć, że nasze projekty „udomawiają” warsztat spawalniczy.

Z kim współpracujesz?

Stoję na czele uniwersalnego, bardzo inderdyscyplinarnego teamu złożonego ze specjalistów różnych dziedzin: architektów, projektantów przemysłowych, metalurgów, ekonomistów, ludzi od sprzedaży, a nawet artystów. Razem stanowimy zespół ukierunkowany na projektowanie procesów i systemów. Kontrolujemy cały proces projektowy, od powstania pierwszej koncepcji aż do sprzedaży. Oczywiście korzystamy też z usług innych firm, a także sami świadczymy usługi dla dużych, innowacyjnych marek, takich jak Audi, Pirelli, Ballantines oraz dla przedstawicieli przemysłu metalurgicznego.

Czy łatwo być projektantem w Polsce?

Pracujemy na bardzo globalnym rynku, bardzo mało projektujemy na rynek polski. Właśnie zrealizowaliśmy rzeźbę z Arikiem Levy, współpracujemy z Rossem Lovegrove’em, robimy wystawę w Mediolanie... Sporą grupę naszych odbiorców stanowią marki z Niemiec. Jesteśmy nie tylko projektantami, ale też producentami, podwykonawcami dla innych marek – jako eksperci od obróbki blach.

Czy warto kupować polski dizajn?

Warto wspierać lokalny biznes, lokalnych producentów i projektantów – to tendencja coraz popularniejsza na całym świecie, w Polsce niestety wciąż za mało widoczna. Czas, żeby polscy konsumenci zainteresowali się lepszymi markami z Polski, postawili na jakość, a nie tylko niską cenę.

Jaki jest Twój ulubiony własny projekt?

Mam dwa. Pierwszy to Blow & Roll – pierwszy rolowany profil stalowy na świecie. Zaprojektowaliśmy go na London Design Festival 2010. Kupujesz płaski – ucinasz tyle, ile potrzebujesz, dostajesz zwinięty w rulon, i pompujesz zwykłą pompką rowerową w miejscu zastosowania.
Drugi to Hot Pin – ostateczny produkt wygląda tak samo jak nasz wcześniejszy projekt, wieszak Pin. Z tym że w tym projekcie kluczowe było przeniesienie ostatniego etapu produkcyjnego do domu końcowego użytkownika: Trochę jak w produktach IKEA, tylko że mniej z tym zachodu. Płaski kształt wkładasz do piekarnika rozgrzanego do 200°C. Po dwudziestu minutach wyciągasz gotowy wieszak. Energia cieplna uaktywnia specjalną substancję zawartą wewnątrz, która formuje produkt od środka.
 

Wczytywanie rekomendacji...