Mieszkanie z lustrami

MÓWI WŁAŚCICIEL
Maria i Łukasz

Inspiracje... Jesteśmy podróżnikami, wiele widzieliśmy. Inspiracje czerpaliśmy z różnych stron świata. Z knajpek, sklepów, hoteli. Nie szukaliśmy aranżacji jak z katalogu.
Twoje potrzeby... Wiedzieliśmy, że ma być modnie i po naszemu. Chcieliśmy się zaskakiwać pomysłami. Zależało nam, żeby znajomi, wchodząc do naszego domu, mówili: „Wow, takiego połączenia jeszcze nie widzieliśmy!”.
Najlepszy pomysł... Zależało nam na zachowaniu dużej, otwartej przestrzeni. Równocześnie musieliśmy pomieścić wszystkie niezbędne sprzęty np. kuchenne. W aneksie kuchennym zwiększyliśmy przestrzeń szafek kosztem piekarnika normalnej wielkości. Wybraliśmy model kompaktowy, bo wiedziałam, że większy nie będzie nam potrzebny. Lubię gotować, ale w życiu nie zdarzyło mi się jeszcze upiec całej kaczki. By oszukać oko, zrezygnowaliśmy z płytek podłogowych przy drzwiach wejściowych i w części kuchennej. Na tak małym metrażu płytki wprowadziłyby niepokój, optycznie pomniejszyły mieszkanie. Dlatego pojawiają się jedynie w łazience. Do salonu i holu wybraliśmy surowe deski dębowe, lekko olejowane na biało.
Ulubiony przedmiot... Jest ich wiele. Lubimy wszystkie nasze pomysły. Np. lewitujący regał na książki. Zamontowaliśmy go na takiej wysokości, by dolna półka mogła pełnić funkcję stolika. Albo lampy z żarówkami na długich sznurach, które dowolnie przewieszamy, tworząc nowe konfiguracje. Żeby było ciekawiej, zaczepiliśmy je na ulubionych wieszakach Marysi – ceramicznych świnkach. Teraz patrzą na nas z góry! Czerwony stolik przy sofie z napisem STŁUCZKA, to oryginalny żeliwny pojemnik na szklane odpadki z nieistniejącej już Fabryki Wódek Koneser. Był częścią ekspozycji w warszawskim Magazynie Praga. Długo musieliśmy przekonywać właściciela, żeby go nam sprzedał. Nie było to łatwe, ale w końcu się udało. Dorobiliśmy do niego szklany blat i jest teraz chlubą naszego salonu, a przy tym świetnym schowkiem na nasze pamiątki z podróży. No i lustra! Fascynacja Marysi od dziecka. Wypatrywałam je na targach staroci, na które zabierali mnie rodzice. To naturalne, że nie mogło ich zabraknąć w moim domu. Mamy ich aż pięć. Każde odbija ładny przedmiot lub widok. W salonie oparliśmy je po prostu o ścianę. Możemy je dowolnie przestawiać i tworzyć kompozycje, w zależności od nastroju czy ustawienia sofy. Ich duże tafle wizualnie powiększają przestrzeń. A gdy ustawimy je na wprost okna, odbijają słońce i korony drzew.
Najgorszy pomysł... Wnęka prysznicowa i pozostała część łazienki wyłożona jest wypukłymi płytkami imitującymi kafle pieca. W trakcie remontu okazało się, że kupiliśmy ich za mało. Na nowe trzeba było czekać 6 tygodni. Uratowała nas wyprzedaż, na której odkryliśmy glazurę „zebrę“. Okazała się strzałem w dziesiątkę i świetnie uzupełniła brakujące kafle.
Mieszkanie z lustrami
CENA: 69,9 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 149 ZŁ/m2 ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 199 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
Pokaz slajdów
0
GDZIE? Warszawa
KTO TU MIESZKA? Maria i Łukasz
ILE METRÓW? 52 m2
Marysia, właścicielka marki Mania of Design i Łukasz postanowili urządzić mieszkanie samodzielnie. Nie zmienili układu pomieszczeń, bo nie było ku temu powodów. Podobał im się salon połączony z aneksem kuchennym i zaciszna sypialnia z dużym oknem.
Mieszkanie z lustrami
CENA: 97,95 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 14,9 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 19,99 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
Mieszkanie z lustrami
CENA: 44,99 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 14,99 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 72,97 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
Wczytywanie rekomendacji...