Mieszkanie z ruchomymi przegrodami

 
Wstępne założenia... Projekt powstał razem z Przemkiem Twarowskim (LUOGO). Właściciele mieszkania chcieli, byśmy stworzyli przestrzeń wygodną i funkcjonalną, nie tylko dla mieszkańcow, ale także dla rzeczy, do wyboru których lokatorzy podchodzą z dużym wyczuciem i szacunkiem. Projekt musiał uwzględniać przybywające z czasem przedmioty z charakterem: albumy, grafiki, modele szybowców.
Pomysł na mieszkanie... Najwięcej uwagi poświęciliśmy podziałowi przestrzeni. Wizualna strona projektu: dobór mebli i lamp, jest w dużej części dziełem lokatorów, którzy mają wykształcenie plastyczne i wnętrzarskiego "nosa". Mieszkanie podzieliliśmy tak, by w ciągu dnia pełniło funkcję przyjaznej pracowni, a popołudniami zamieniało się w przytulne i prywatne lokum. I najważniejsze: by nie dawało tego po sobie poznać. Udało nam się to osiągnąć dzięki przestawieniu ścian i zastosowaniu dużych ruchomych przegród. Salon od pracowni oddzieliliśmy czterodzielnymi, łamanymi drzwiami, a prywatną część sypialną – lustrzanymi, przesuwnymi drzwiami chowanymi w ścianie. Operowanie tymi przegrodami daje lokatorom kilka możliwości aranżacji, a do tego pozwala na "dyrygowanie" światłem dziennym: można wpuszczać je do mieszkania z różnych stron, o różnych porach dnia.
Najlepszy pomysł... Doświetlenie dziennym światłem łazienki usytuowanej w głębi mieszkania. Uzyskaliśmy to dzięki wyburzeniu małego fragmentu ściany, matowemu przeszkleniu i ruchomemu panelowi zapewniającemu intymność.
Największe wyzwanie... Właściciel mieszkania jest modelarzem. Sporo czasu zajęło nam poszukiwanie dobrze wentylowanego na modelarnię. Równie trudne było znalezienie lampy marzeń nad stół w jadalni oraz dobrego fachowca od podłóg żywicznych. Na szczęście wszystko się powiodło, co potwierdziło zasadę, że w projektowaniu im trudniej, tym fajniej.
Wczytywanie rekomendacji...