Wasze wnętrza: eklektyczne mieszkanie blogerki

Wasze wnętrza: eklektyczne mieszkanie blogerki

MÓWI WŁAŚCICIEL
Joanna Lewicka (Sentymenty i Prezenty Blog)

Inspiracje... Biel jako tło sprawdziła się już w naszym poprzednim mieszkaniu, więc kontynuowaliśmy tamten pomysł na wnętrze. Duży wpływ na to, jak wygląda nasze mieszkanie, miały oglądane w sieci wnętrza skandynawskie. Ogromne znaczenie miała też historia budynku - jest to wielorodzinny dom (prawie 120-letni), który należał do kopalni, dlatego pojawiają się tu elementy industrialne i przedmioty nawiązujące do historii budynku i miejsca, w którym się znajduje. W przedpokoju stoi wielki obraz przedstawiający wieżę szybową kopalni. Chcieliśmy też pozostawić na miejscu jak najwięcej oryginalnych elementów. Ponieważ nasze dzieciństwo przepadło na lata 60.,70. oraz 80. XX wieku, to pojawia się u nas sporo przedmiotów z tamtych czasów, kojarzą nam się z beztroskimi dziecięcymi latami.
Twoje potrzeby... Miało być jasno, wygodnie, rodzinnie i praktycznie. Chcieliśmy, by mieszkanie było jak „żywy organizm”, który ciągle się zmienia. Niektóre przedmioty znikają, w ich miejsce pojawiają się nowe. My się zmieniamy i mieszkanie się zmienia. Ponieważ wszystko robimy sami, więc jak tylko mamy ochotę coś zmienić to rękawy do góry i zabieramy się do pracy. Przy takim podejściu jak nasze, świetnie sprawdza się neutralne tło czyli w tym wypadku biel.
Najlepszy pomysł... Dwa regały prawie do sufitu (w kuchni i w pracowni) złożone z elementów popularnego, stosunkowo taniego zestawu, trochę przez nas przerobione, mają inne drzwi więc wyglądają zupełnie inaczej, są płytkie, pojemne. Ten w pracowni jest niezauważalny dzięki białym drzwiom, ten w kuchni daje możliwość zmian dzięki płytom za szklanymi drzwiami - można je wyjmować, gdy chce się pokazać zawartość regału lub całkiem go zasłonić, gdy zapragnie się minimalistycznego wnętrza. Z drugiej strony płyty są czarne, więc gdy biel się znudzi można dla kontrastu odwrócić je, lub nałożyć na nie płyty wzorzystą tkaninę jeśli zapragniemy koloru. Ten regał daje naprawdę wiele możliwości aranżacyjnych. Na zdjęciach widać regał w wersji z odsłoniętym środkowym pasem. Jest to świetne rozwiązanie dla osób, które lubią zmieniać swoje wnętrza.
Ulubiony przedmiot... Staram się otaczać tylko ulubionymi przedmiotami. Niektóre z nich są w rodzinie od wielu lat i dzięki temu są szczególne („portret przodka” w złotej ramie na ścianie w salonie czy obrazek ze św. Tereską w tej samej galerii). Niektóre udaje mi się upolować w sieci po długich poszukiwaniach i wtedy jestem bardzo usatysfakcjonowana, tak było np. z szafką katalogową z lat 80-tych, która stoi w pracowni. Wielu przedmiotom poświęciłam dużo pracy i dlatego mają dla mnie szczególną wartość, jak np. lampa ze sznurka nad stołem w salonie, fotel „366” w wersji patchworkowej. Są też przedmioty bliskie mi np. dlatego, że wiążą się z miłymi wspomnieniami - na ścianie w salonie wisi grafika przedstawiająca stanowisko komputerowe, narysował ją mój syn gdy miał 8 lat na skrawku papieru, a ja po latach znalazłam ten rysunek, wpuściłam do komputera, obrobiłam graficznie, zamówiłam wielki wydruk i cieszę się nim za każdym razem, gdy na niego spojrzę. Oczywiście bardzo cieszą najświeższe zakupy, czyli obraz, który wisi na ścianie w kuchni i przedstawia cztery osoby. Przyjechał z Berlina, a mam wrażenie jakby malowany był specjalnie dla mnie.
Najgorszy pomysł... Od początku chciałam mieć białe kanapy w salonie. W pierwszej wersji były tam trzy sofy dwuosobowe z białymi pokryciami z tkaniny z możliwością zdejmowania ich do prania. To rozwiązanie nie sprawdziło się. Po pierwsze dlatego, że sofa dwuosobowa nie daje możliwości położenia się, po drugie białe tkaniny plus koty, a dokładniej sierść kotów, to niedobre połączenie, a zdejmowanie tych pokryć do prania było dość uciążliwe. Wymieniliśmy te kanapy na biały skórzany narożnik i to był strzał w dziesiątkę! Można na nim wygodnie odpocząć i nie ma problemu z kocią sierścią.
10
Architekt Joanna Lewicka
Fotograf Joanna Lewicka
GDZIE? Dąbrowa Górnicza
KTO TU MIESZKA? Joanna i Rafał, syn Emil oraz trzy kocice
ILE METRÓW? 92 m2
Jest skandynawsko, trochę vintage i rustykalnie. W mieszkaniu blogerki Joanny Lewickiej można znaleźć mnóstwo drobiazgów upolowanych na pchlich targach oraz sprzętów zrobionych przez samych właścicieli. Przestronny taras (43 m2) to dodatkowe miejsce na chwilę relaksu.
Wasze wnętrza: eklektyczne mieszkanie blogerki
CENA: 97,95 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 52,98 ZŁ/m2 ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 145 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
Wasze wnętrza: eklektyczne mieszkanie blogerki
CENA: 69,9 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
Wasze wnętrza: eklektyczne mieszkanie blogerki
Wasze wnętrza: eklektyczne mieszkanie blogerki
CENA: 72,97 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 31,98 ZŁ/m2 ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 149 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
Wasze wnętrza: eklektyczne mieszkanie blogerki
CENA: 58 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 13,9 8,9 ZŁ/szt. Promocja od: 28.11 do: 28.12 ZOBACZ WIĘCEJ
Wasze wnętrza: eklektyczne mieszkanie blogerki
CENA: 14,9 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 44,99 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 259 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
Wasze wnętrza: eklektyczne mieszkanie blogerki
CENA: 39,9 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 97,95 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 88,99 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
Wasze wnętrza: eklektyczne mieszkanie blogerki
Wasze wnętrza: eklektyczne mieszkanie blogerki
CENA: 159,99 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 24,99 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
CENA: 72,97 ZŁ/szt. ZOBACZ WIĘCEJ
Wasze wnętrza: eklektyczne mieszkanie blogerki
Wasze wnętrza: eklektyczne mieszkanie blogerki
Wczytywanie rekomendacji...