Przytulne mieszkanie w Rotterdamie

Przytulne mieszkanie w Rotterdamie

MÓWI WŁAŚCICIEL
Ania (It made my day blog)

Inspiracje... Pomysły i inspiracje czerpię głównie z sieci - z polskich i zagranicznych blogów, Pinteresta, Instagrama, Facebook’a oraz portali wnętrzarskich. Przeglądam też magazyny, zarówno polskie jak i holenderskie. Mimo, że w tych drugich nie do końca wiem, co jest napisane (nie znam jeszcze tak dobrze języka niderlandzkiego), to same zdjęcia są dla mnie wystarczającą inspiracją. W Rotterdamie jest też dużo pięknych sklepów wnętrzarskich, które regularnie odwiedzam.
Twoje potrzeby... Jeżeli chodzi o wnętrza, jestem perfekcjonistką. Nie cierpię bałaganu. Wszystko musi mieć swoje miejsce i być na tym miejscu. Lubię, gdy jest praktycznie i wygodnie, ale musi być też klimatycznie i po domowemu, czyli ciepło i przytulnie. Zawsze zwracam uwagę, czy wszystko jest dopasowane kolorystycznie.
Najlepszy pomysł... Na etapie wyposażania mojego pierwszego własnego mieszkania bardzo spodobała mi się drewniana stojąca lampa Tripod, której cena jednak znacznie przekraczała moje możliwości. Niestety jak już coś mi się spodoba, to koniec - muszę to mieć. Na pomoc przyszedł mi tata, który własnoręcznie potrafi wykonać chyba wszystko. Zaprojektowaliśmy własnego Tripoda, pojechaliśmy do sklepu po materiały, spędziliśmy nad tym cały weekend i lampa podróżuje ze mną do dziś. Jest jednym z moich ulubionych mebli i ma swoje honorowe miejsce w holenderskim mieszkaniu.
Ulubiony przedmiot... Wspomniana już wcześniej lampa Tripod. W holenderskim mieszkaniu, choć może się to wydać banalne, bardzo doceniam biurko. Nie miałam go w Warszawie i teraz widzę, jak istotne jest, żeby mieć taki mini kącik biurowy. W moim przypadku to idealne miejsce, żeby rozłożyć się ze wszystkimi materiałami i w spokoju i skupieniu pracować nad kolejnym postem na bloga.
Najgorszy pomysł... Chyba jeszcze żadna poważna wnętrzarska pomyłka mi się nie przydarzyła. Jeżeli coś w trakcie realizacji przestaje mi się podobać, to na bieżąco wprowadzam zmiany lub w ogóle rezygnuję z pomysłu. Moim problemem jest raczej to, że wynajmuję mieszkanie i nie do końca mogę w nim wykorzystać wszystkie swoje wnętrzarskie pomysły, a trochę ich jest. Umowa najmu ogranicza mnie do zabawy dodatkami, kolorami, wzorami lub drobnymi elementami wyposażenia wnętrz. O jakimkolwiek wierceniu mogę na razie zapomnieć.
8
GDZIE? Rotterdam
KTO TU MIESZKA? Ania, blogerka
ILE METRÓW? 55 m2
Ania na blogu www.itmademydayblog.blogspot.com pisze o wnętrzach, DIY i miejscach, które warto odwiedzić w Holandii. Do Rotterdamu trafiła pół roku temu dzięki swojej firmie. Uwielbia remonty, i gdy tylko może, zmienia coś w swoim mieszkaniu.
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Przytulne mieszkanie w Rotterdamie
Wczytywanie rekomendacji...