Mieszkanie własnego projektu

Mieszkanie własnego projektu

MÓWI WŁAŚCICIEL
Kaja Broda

Inspiracje... Inspiracje czerpałam i nadal czerpię z magazynów i blogów wnętrzarskich. Najczęściej korzystam z takich, w których znajduję sekcję DIY (zrób to sam). Uwielbiam, gdy w domu pojawia się nowa rzecz wykonana przeze mnie własnoręcznie. Było tak na przykład z zagłówkiem do sypialni oraz lustrem na skórzanym pasku (zazdrości mi go wiele moich koleżanek).
Twoje potrzeby... Początkowo wszystko chcieliśmy zrobić szybko i tanio. Ale nie do końca mieliśmy wizję, jak mieszkanie ma wyglądać, dlatego wiele elementów do siebie nie pasowało. W drodze do znalezienia naszego stylu mieszkanie przeszło już kilka metamorfoz. Poprzez brązy, fiolety i żółcienie dotarliśmy do bieli, szarości i czerni. Choć czasem do spektakularnej zmiany wystarczą same dodatki, w moim przypadku wielokrotnie kończyło się to sporym remontem. Zawsze jednak miałam ten sam cel - żeby było jasno, przytulnie, funkcjonalnie i wygodnie. Dla nas i dla Marleya.
Najlepszy pomysł... Bez wątpienia najlepszym pomysłem okazało się wyburzenie ściany oddzielającej hol od salonu z kuchnią. Zyskaliśmy dzięki temu wiele przestrzeni i pozbyliśmy się poczucia, że jesteśmy ciasno zamknięci w "czterech ścianach".
Ulubiony przedmiot... Kocham w naszym mieszkaniu wszystko, więc trudno zdecydować się na jeden konkretny przedmiot. Bez wątpienia uwielbiam podłogę w salonie i holu. Ma piękną strukturę drewna i spaja całą aranżację mieszkania. Ceglana ściana natomiast dodaje jej trochę industrialnego wyglądu. Zadowoleni jesteśmy również z tapety w łazience. Wygląda bardzo oryginalnie i wbrew oczekiwaniom idealnie się sprawdza w tym wnętrzu.
Najgorszy pomysł... Błędów było sporo, dlatego mieszkanie musiało przejść wiele zmian. Nad stołem w kuchni wisi już trzecia z rzędu lampa, a i tak mam pomysł na kolejną. Ściana w sypialni też swoje przeżyła - początkowo królował na niej brąz, z biegiem czasu odkryliśmy jednak, że znacznie lepiej czujemy się w skandynawskim stylu. Nie warto więc się przy czymś upierać na siłę.
11
Fotograf Kaja Broda
GDZIE? Kraków, Nowa Huta
KTO TU MIESZKA? para z buldogiem francuskim Marleyem
ILE METRÓW? 50 m2
Kaja i Hubert metodą prób i błędów odkrywali swój ulubiony styl we wnętrzach. Okazało się, że najlepiej czują się w skandynawskim klimacie z industrialnym akcentem. W tym stonowanym i przytulnym otoczeniu zmieniają teraz już tylko detale.
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Mieszkanie własnego projektu
Wczytywanie rekomendacji...