Dom pełen rodzinnych pamiątek

MÓWI WŁAŚCICIEL
Ola i Paweł (ecochoice.pl)

Inspiracje... Uwielbiamy podróże, nowe smaki i kolory. Marzyliśmy o domu w stylu meksykańskim – parterowym i rozłożystym, jednak kształt i powierzchnia działki nie pozwoliły na taką formę. Inaczej w ogóle nie mielibyśmy ogrodu. Zawsze podobała nam się przecierana, surowa cegła na ścianie i murowane kuchnie, bo są bardzo ponadczasowe. Duży wpływ na wygląd wnętrza miały też stare meble, które należały do prababci męża i które znalazły swoje miejsce w nowej aranżacji. Lubimy meble z duszą, które mają jakąś historię. Mąż sam je odnawia, wiele z nich wynajduje na wystawkach i daje im drugie życie.
Twoje potrzeby... Bardzo chcieliśmy mieć ceglaną ścianę. Długo szukaliśmy odpowiednich cegieł, rozpatrywaliśmy nawet te z domu po rozbiórce, ale okazało się, że zdobycie ich wcale nie jest takie łatwe. Na szczęście udało nam się znaleźć nowe cegły – przetarte, surowe i odpowiednio czerwone. Cegła jest uniwersalna, chyba nigdy nam się nie znudzi. Często mamy gości, odwiedza nas też liczna rodzina, dlatego potrzebowaliśmy dużego stołu, przy którym wszyscy wygodnie usiądziemy. Idealnym rozwiązaniem okazał się mebel, którego blat wykonany jest ze starych okiennic. Przy nim spożywamy posiłki, rozmawiamy, przyjmujemy gości, a nasze dzieci bawią się i rysują. Wspólnemu spędzaniu czasu sprzyja też kanapa w salonie – musiała być duża, by wszyscy znaleźli na niej swoje miejsce. To nasz punkt zbiorczy w domu. Zależało nam też, by część dzienną domu tworzyła duża, otwarta i jasna przestrzeń. Stąd liczne okna, przez które na koniec dnia wlewa się blask zachodzącego słońca. Architektkę poprosiliśmy też o wkomponowanie naszej kolekcji antyków w nowy wystrój – obawialiśmy się, że będzie ich za dużo i chcieliśmy uniknąć przesytu starociami.
Najlepszy pomysł... Ceglana ściana – zawisły na niej dwie wielkie żarówy, które podświetlają obrazy. To lepsze niż telewizor. Można na nie patrzeć bez przerwy.
Ulubiony przedmiot... Stół z recyklingu w jadalni - jego nieregularna, chropowata powierzchnia jest idealna do dziecięcych zabaw – nie musimy się obawiać, że rysy lub zabrudzenia będą widoczne.
Najgorszy pomysł... Zawsze irytował nas taras, który jest przedłużeniem salonu. Wyłożyliśmy go płytkami, które nie pasują do obecnego klimatu wnętrza. Ale pracujemy nad nim. Płytki zamieniliśmy na deski z modrzewia syberyjskiego, od słońca i deszczu będą chronić nas przesłony wykonane z żagli, a recyklingowane meble ogrodowe to dzieło męża. Niepraktyczna okazała się też lokalizacja spiżarni – mimo, że przestrzeń pod schodami jest chłodna i idealna do przechowywania żywności, to jednak spiżarnia powinna znajdować się bliżej kuchni.
Hanna Kłyk
MÓWI ARCHITEKT
Hanna Kłyk
Wstępne założenia... Moi klienci mieszkali w tym domu już pięć lat, zanim zdecydowali się na zmianę wystroju. Poprosili mnie o modernizację wnętrza. Miałam odświeżyć podłogi, zmienić oświetlenie, wprowadzić nowe dodatki. Mają też dużo staroci, które chcieli wkomponować w nowe wnętrze. Odkopałam je, tak jak na przykład stary stolik po prababci właściciela wykładany aksamitem, który teraz służy jako stolik pod telewizor. Przypadkiem odkryliśmy w nim tajną szufladę, w której ukryte były listy z czasów wojny. W szafach odnalazłam wspaniałą porcelanę miśnieńską Rosenthala z lat 20. Talerze zdobią teraz ścianę w salonie.
Pomysł na mieszkanie... Zaproponowałam nową kolorystykę. Wcześniej dominowały ciepłe kolory - połączenie kremowego i pomarańczowego w zestawieniu z drewnem i terakotą okazało się zbyt męczące, jednak właściciele nie wiedzieli czym je zastąpić. Udało mi się namówić ich na wprowadzenie szarości i grafitu, które stonowały wnętrze. Fotel w salonie został obity surowym, szarym lnem. Szara jest również sofa i niektóre ze ścian. W tym wnętrzu oprócz zmiany kolorystyki zależało mi też na połączeniu przeszłości z nowoczesnością. Zrobiłam też selekcję antyków, bo wcześniej było ich zbyt dużo, przez co wnętrze miało ciężki charakter. Starociami z parteru umeblowałam praktycznie cały dom.
Najlepszy pomysł... Stół ze starych okiennic. Zastąpił ciężki mebel w stylu kolonialnym. Kredens-witryna - świetnie nadaje się do ekspozycji staroci. Ceglana ściana w kuchni - dobrze łączy się ze ścianą z cegły w salonie.
Największe wyzwanie... Praca nad tym projektem była wielką przyjemnością. Za swój największy sukces uważam zmianę kolorystyki - cieszę się, że udało mi się przekonać do tego właścicieli.
6
GDZIE? Piaseczno
KTO TU MIESZKA? 4-osobowa rodzina
ILE METRÓW? 165 m2
Dom Oli i Pawła wypełniają stare meble i pamiątki rodzinne. W rustykalnej aranżacji i z dodatkiem skandynawskiej szarości bardzo im do twarzy.
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Dom pełen rodzinnych pamiątek
Wczytywanie rekomendacji...